Blog > Komentarze do wpisu

184. Szacunek

Kiedykolwiek cokolwiek oglądam cudzego traktuję te rzeczy lepiej niż swoje i nie moge wyjść z podziwu nad klientkami, które potrafią ubić lub nawet rozbic moje kolczyki i słowem o tym nie wspomnieć. Już kilkakrotnie zdarzyły mi sie drobne obicia, szczególnie Swarovskich, ale... zatkało mnie zupełnie, gdy dostałam rozbite kolczyki z powrotem pieknie spakowane ( z wszystkimi ubitymi kawałeczkami).


Navette 40mm

twist 18mm

Navette 30mm (ubity czubek)


Twist moonlight - trzeba zrobic nowy kolczyk :(


Cubic 22mm - limitowana edycja bermuda blue

To tylko część "kolekcji", resztę wyrzucam na bieżąco, ew. robie ozdoby na choinkę ;)

środa, 08 grudnia 2010, maliagenci

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: Karmazynowy Kamyk, *.internetdsl.tpnet.pl
2010/12/08 12:28:23
Świństwo... Ale tak przeszłąś nad tym do porządku dziennego? Czy chociaż im coś powiedziałaś?
-
2010/12/08 14:37:52
Nie wiem, ktora to konkretnie zrobiła.... Nie złapałam za rękę, więc nie ma winnego :(
-
Gość: feri, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/12/09 00:44:54
daj mi namiary na te pi... miłe kobiety, załatwimy to jak hitman!;)
Z niebiżuteryjnych spraw - upiekłam pierwszy chleb na własnej hodowli blobie (jak w tym horrorze s-f). Ten zakwas, jakby mu dać czas, to by wyszedł z miski i nas wszystkich zeżarł!!! Wziąwszy pod rozwagę, że zapomniałam ciasto chlebowe posolić, a wszystko dodawałam i robiłam na oko i czuja, to chleb wyszedł jak... chleb. Już zeżarłam z Maryśką (Tomasza kole w zęby), a następny blob się czai w piekarniku i puszcza bąble na jutro!
Uściski - Aśka :)
-
naila
2010/12/13 11:35:24
Normalnie świństwo. Ja też przeglądam wracającą biżuterię i wraca w różnym stanie :( Najgorsze jest to, że nikt się nie przyzna nawet..